Śpiew

Jako wokalistka występuję w wielu konfiguracjach – śpiewam solo, w duetach, a wiosną 2016 roku miałam nawet przyjemność zastępować jedną z wokalistek w fantastycznym trio wokalnym Singin’ Birds.

Uwielbiam śpiewać z orkiestrą i robię to przy każdej nadarzającej się okazji, zwłaszcza że wiele lat temu moi rodzice założyli Orkiestrę Symfoników Bydgoskich – w gronie tych ludzi czuję się jak w domu! Tutaj próbka mojego ukochanego „Hey Mambo” z towarzyszeniem właśnie tej orkiestry:

 

Bardziej kameralne podejście to już zupełnie inna bajka, ale pełna uroku i klasy! Bliski kontakt z publicznością, wspólne żarty, śpiewanie chórem, aranżacje na gitarę, flet i głos – magia! Oto nagranie utworu o tematyce włoskiej ("On an Evening in Roma") z jednego z moich recitali:

 

Wymyślanie kolejnych projektów to coś kompletnie uzależniającego! Z jednego z nich jestem niesamowicie dumna. Chodzi o „Cafe Bodo”, gdzie w tytułowego Eugeniusza Bodo wciela się Tadeusz Seibert, ja śpiewam głosem Ordonki, a artyści chóru Alla camera z Grudziądza fantastycznie śpiewają, tańczą i tworzą klimat przedwojennej kawiarenki. Atmosfera tego spektaklu jest niepowtarzalna, my bawimy się na scenie znakomicie, a razem z nami cała publiczność! Po skończeniu spektaklu już zaczynamy za nim tęsknić. Oto jego fragmenty:

 

Pisałam już, że na scenie lubię dobrze się bawić? Dodać do tego, że jestem kociarą i okazuje się, że ląduję z repertuarem dla dzieci, w piosence o kotku oczywiście… Oto fragment koncertu:

 

Moja wizyta w studio SoundB zaowocowała nagraniem utworu „Ale jestem":